Dlaczego widz? Zawsze  wydawało  mi się że  widzę więcej. Uwielbiam obserwować typy ludzkie,  zachowania, oddziaływania z innymi ludźmi. To ze dzięki obserwacji można przypisać człowiekowi horoskop,  w tym jego cechy charakteru było dla mnie oczywiste.

„Magia w świetle księżyca”

Chętnie oglądałam ludzi na żywo (dorośli mówili gapa), telewizję, z czasem film stał się moja pasją. Film sprzedaje nam przecudowne bajki. Ile doskonałych scenariuszy czerpie z autentystycznych historii, fakty są mniej lub bardziej ścisłą inspiracja do scenariusza, jednak zawsze ważne jest zarysowanie postaci, jej charakter i jego rozwój. Oglądanie tych historii to cudowna pożywka dla takiego podglądacza ludzkich zachowań jak ja.

Idąc krok dalej: czy media społecznościowe spełniają się w tym zakresie jako narzędzie? Otóż wymagają kontaktu na co dzień (opublikujmy zdjęcie- tragedia). Nie zapewniają anonimowości, bezpieczeństwa, nie pozwalają się schować za parawanem bloga(!).

Szokiem było dla mnie  gdy okazało się że nie widzę rzeczy najistotniejszych, nie znam samej siebie, mojego najbliższego otoczenia.

Tak że gdy moje życie zmieniło się  i powstrzymało moja radosna działalność pozostawiając jedynie pozycje telewizyjnego widza wydawało by się że takie zajęcie  jest idealne dla takiego coach potato jak ja. Ale  jednak widok domaga się komentarza. W tym zabieganym świecie nikt nie ma czasu słuchać wynurzeń. A więc……